Pewien list
Pewien niedawny list do mnie:
Witaj,
przed godziną wróciliśmy od Ciebie z synem (dzięki za opiekę), tak sobie pomyślałem, że przed snem sprawdzę czy coś jest na stronie nowego no i dowiedziałem się…. Gizmo był też moim przyjacielem (zostały mi fotki…), czasami z nim rozmawiałem. Teraz wiem co między innymi czułem u Ciebie w domu. Karolina. Góra mi mówiła, a “ciśnienie” jest duże i nie każdy je wytrzyma. Pisałem Ci o tym jakieś dwa miesiące temu. Szczerze bardzo Ci współczuję a krzywda mojego małego przyjaciela (Gizmo) też mnie BOLI. Tak sobie myślę, ile doznajemy cierpienia, ile razy i jak bardzo jest nam przykro — i jesteśmy tego świadomi (szersze spektrum doznania) to jak wspaniała musi być “druga strona” — obojętnie jak to zwał, wiesz o co chodzi…
Jeśli mogę coś Ci zasugerować to to, że złe wiadomości same w sobie są już egzaminem i jak właściwie je odbierzesz, uświadomisz sobie mechanizm, rozpuścisz to co one zapowiadają (ukierunkowanie na Ciebie), mało tego, niedoszłe wydarzenia obrócą się “same” przeciwko swoim kreatorom. Tak można skasować np. medialny atak. Zrób to. Nikt z nas nie przyszedł tu negocjować. Piszę o tym dlatego, że wspomniałeś, że z różnych stron chcą Cię szczuć — mówiąc mało elegancko. Kolejną z tych energii widać też wyraźnie, jest związana z Kaczyńskim i wyborami, to jest złość i próba ataku za to, że mówisz ludziom prawdę i mówisz kim on jest a energia ta jest częściowo kościelna a reszta to zmanipulowane dewotki — wyborcy Kaczyńskiego. A całą sprawę sprowokowali dwulicowcy, przychodzą na spotkania, warsztaty a tak naprawdę sami nie wiedzą czego chcą, zwykli śmiardacze i nie dziwię się Górze, że kończy pewne rzeczy, będziesz miał więcej spokoju i mam nadzieję. A jakby całość tych szczuć i innych mało miłych rzeczy zebrać w całość w tej chwili to by wyszło, że jest to przeciwwaga do wszystkich dobrych rzeczy, które do tej pory zrobiłeś jako Zbigniew Jan Popko. Tak bym to ujął. Resztą się nie martw, zajmie się nią Twój Duch. I niech nas wszystkich Ojciec prowadzi.
Pozdrawiam, T…