Warszawska podpucha
Dzisiaj, w niedzielę (jestem w Warszawie) miałem wizytę pewnej zatroskanej Pani, której imię zachowam w serdecznej tajemnicy. Przyszła z dwóch powodów: po pierwsze miała wejście świata astralnego w swoje energetyczne pasma od niespełna trzech lat, a od niecałych czterech żyła w nawiedzeniu, więc suma summarum jej relacje z innymi i z najbliższymi tudzież egzystencja zaczęły się psuć, więc owa pani przyszła reanimować siebie i życie; po drugie przyszła jako osoba podstawiona przez koleżanki, które robią co mogą, by mnie ukazać w jak najniekorzystniejszym świetle (i z powodu “nietrafionych” działań i postawy etycznej). Gdy w czasie działań Góra ukazała mi oba cele wizyty, bardzo się zmartwiłem, bo w oczach przybyłej kobiety ujrzałem światło, o którym ona już zapomniała. Na początku chciałem jej o tym powiedzieć, ale położono mi palec na ustach i polecono wszystko wyczyścić, aby tylko tę osobę i jej rodzinę wyzwolić spod wpływu sił ciemności, przez co — jak mi zakomunikowano — doświadczy ona cudu przemienienia, poprawy całości i za jakiś czas sama wystąpi przeciwko knującym ludziom (nieuczciwym koleżankom) i sama podąży naszą ścieżką…
Jak widzicie, na efekty otwartego serca, podanej dłoni i czystego spojrzenia czasem przychodzi poczekać…
Druga sprawa dotyczy wojny z ciemnością, która się toczy z wykorzystaniem ludzkiego potencjału. Oto dwa z maili, które ukazują ludzki wymiar tej wojny:
No to zacząłem patrzeć i oto co zobaczyłem: ogólnie można to nazwać Twoją przeciwnością w dążeniu do celu. Niestety owa przeciwność posługuje się Karoliną. Tej energii chodzi o zablokowanie zmian i nie wpuszczenie Jasnej Energii a Karolinie o pieniądze (duże ciśnienie). Ich argumentem — być może w sądzie będzie próba udowodnienia, że jesteś chory psychicznie, co w jej wizjach mogłoby spowodować przewagę Karoliny w podziale majątku czytaj: wyszarpaniu kasy. Tak naprawdę chodzi o wyszarpanie Energii w postaci pieniędzy i innych fizycznych rzeczy. I tu się zmartwiłem ale za chwilę pojawiła się Matka Boska i powiedziała mi
Nie martw się, dalej przemówił sam Ojciec, nie pamiętam dokładnie słów ale było to coś w rodzaju:Nikt kto jest ze mną nie dozna krzywdy. Po czym pokazali mi, że próba pokazania Ciebie jako chorego psychicznie spełznie na niczym i pociągnie za sobą konsekwencje, dzisiaj dopowiedzieli mi, że będzie bardzo konkretna ingerencja z Jasnej Strony, bo rozwój i dążenie do siebie nie jest chorobą i nie wolno nikomu tak tego przedstawiać. (Dodam od siebie, że jest to zwyczajne godzenie w Boga). Karolina skończyła już chyba zbierać energie czyli ludzi, którzy nie bardzo byli zadowoleni z efektów spotkań z Tobą (pewnie myśleli, że tak im wszystkiego nawalisz, że będzie potrzebna ciężarówka), totalne niezrozumienie. Więc gdyby coś takiego się pojawiło, nie przejmuj się bo już czeka odpowiedź. Najciekawsze jest to, że cokolwiek by ktokolwiek zrobił przeciwko Tobie, on straci, Ty zyskasz. Zamykając wywód powiem tak: Boże pomóż znaleźć te małe drzwiczki do Twojej Wielkości, nic więcej nie chcę bo Jesteś Wszystkim.
Drugi mail:
Wszystkie drogi zamykają się w tobie, dlatego ciemność szaleje. Zło robi co może, by owe drogi poprzez ciebie nie popłynęły do innych. Nie uda się to, bo Praojciec zapisał już zmiany, które się w tym miesiącu pojawią i przez ciebie zmienią pozostałych. Ale ich będzie garstka, będą to ci, którzy prowadzeni przez Ducha Świętego staną u twoich drzwi. Od tej chwili nic, co się stanie w twoich murach, nie ujrzy światła dziennego prócz objawień, prócz przepowiedni, prócz Nowej Apokalipsy, która zawiera już w sobie cały zapis przyszłości. Zapis zostanie otworzony, a ludzie, przez których ciemność działa, zostaną upokorzeni. Gdy pytałem, co to znaczy, odpowiedziano mi, że miecz archanielski zacznie wkrótce działać i żeby się nie przejmować tym, że źli ludzie zaczną tracić swoje życie, że runie im egzystencja i że przez wszystkich będą rozpoznawani jako słudzy ciemności. Nie jest to krzywda dla nich, bowiem zło już ci ich podsyłało przez ostatnie lata, by zniszczyć ciebie i efekty twojej pracy, to będzie tylko pokazanie, jak sprawy się rzeczywiście maja, kto był Judaszem, a kto tobie i słowom Góry przyjacielem. Ludzie ci zostaną odcięci od wsparcia sił ciemności i utoną w swoim energetycznym bagnie. Porzuceni, a nie mogący już nigdy wejść w światło, stracą znajomych, bliskich i swoje życie. Góra mówi, że staną się sami z siebie przeklęci…
Wydarzenia, które są zaplanowane, wszystkie się staną, więc o nic się nie martw… Niech się martwią ci, co z twych słów uczynili dla siebie sztandar, pod którym innych wpuszczają w iluzje. Ty masz nadal uczyć ludzi o potędze namiętności, przyjaźni, miłości i spełnianiu się w życiu, bo prawda o tych cudach jest dla ciemności nie do przeskoczenia. Więc kochaj ile możesz i gdzie możesz i tego innych ucz…Bo to nie twoja nauka, ale dary, które Bóg przygotował dla wszystkich swoich dzieci… Masz uczyć ich odbierać te dary i rozmawiać z Ojcem…
Od siebie dodam, że z niecierpliwością czekam na sierpniowe spotkanie